niedziela, 26 grudnia 2010
Joell Ortiz - "Battle Cry"
Jeden z lepszych kawałków z jednej z lepszych płyt mijającego roku. Po perypetiach związanych z takimi labelami jak Aftermath czy SoSo Def, Ortiz w końcu wychodzi na prostą. Zdążył już narobić wokół siebie sporo szumu dzięki mixtape'om oraz członkostwie w supergrupie Slaughterhouse, która to nota bene szykuje się do kolejnego wydawnictwa, nadszedł więc czas na pełnoprawny album. Myślę, że opłacało się czekać, także zachęcam każdego do zapoznania się z tym wydawnictwem.
Joell Ortiz "Free Agent" (E1 Music, 2010)
Autor:
The Founding Father
o
18:12
Wyślij pocztą e-mail
Wrzuć na bloga
Udostępnij w X
Udostępnij w usłudze Facebook
0 komentarze:
Prześlij komentarz