Kolejny dzień, kolejny dolar. Na dobry początek tygodnia spóźniłem się do pracy 25 minut przez jebane zatory, które są tutaj klęską na miarę hollywódzkich filmów katastroficznych. Na miejscu znów urwanie głowy, jak zresztą ostatnio prawie codziennie. Nic to, przynajmniej nawet nie zauważyłem kiedy zleciało mi te 8 (no, 7,5) godziny.
Wracając, na poprawę nastroju w ten szary jak klasyczny hoodie Championa i deszczowy dzień postanowiłem kupić sobie kilka kolorowych alkoholi (dokładnie 4, ale kto wie jak to się skończy) i napisać kilka zdań o dwusezonowym serialu (choć niedawno postanowili go reeaktywować i trzeci ma ruszyć jakoś na wiosnę) Treme traktującym o perypetiach zwykłych mieszkańców Nowego Orleanu, którzy próbują odnaleźć się po przejściu huraganu Katrina.
Jeżeli napiszę, że cała akcja toczy się wokół muzyki i kuchni to zabrzmi to pewnie trochę banalnie. Coś w tym może być, ale taki jest właśnie Nowy Orlean. Miejsce narodzin jazzu, kolebka soulu no i niesamowitej kuchni kreolskiej zwanej też Cajun, łączącej w sobie między innymi wpływy francuskie, włoskie, hiszpańskie, afrykańskie czy chińskie. To właśnie te dwie rzeczy – muzyka stanowiąca strawę dla duszy i jedzenie, będąca strawą dla ciała, pomagają w znacznym stopniu mieszkańcom w zachowaniu chociażby namiastki równowagi psychicznej po tym jak Katrina zdewastowała ich miasto, a własny rząd okazał się conajmniej niedbały w dostarczaniu pomocy i odbudowie. Postaci z serialu nie kryją frustracji zwłaszcza z poczynań ówczesnego prezydenta USA Georga W. Busha na każdym kroku piętnując opieszałość władz i podkreślając niezwykle cieżką sytuację, w której znaleźli się mieszkańcy miasta.
Zdecydowałem się na obejrzenie tego serialu gdyż jego twórcą jest znany mi uprzednio z bijącego wszystkie hood movies na głowę The Wire, David Simon. Zdecydował się on na współpracę z kilkoma aktorami z tegoż właśnie serialu i ponownie postarał się oddać klimat dużego miasta w całym jego przekroju społecznym. I tak oto mamy tu muzyków spędzających pół życia na ulicznych koncertach bez składek na ubezpieczenie i emeryturę, kucharzy czy choćby adwokatów i policję na różnym stopniu korupcji. Jak zwykle nie będę zdradzał szczegółów fabuły, lecz wystarczy powiedzieć, że motywem przewodnim jest wspólna, niezależnie od koloru skóry, odbudowa miasta. W skali Stanów Zjednoczonych Nowemu Orleanowi brakuje nieco do kosmopolitycznej metropolii, ale miasto ma swój klimat. Myślę, że ze względu na skupioną w nim społeczność artystyczną porównałbym go z Krakowem. Reasumując, warto obejrzeć Treme aby przekonać się jak od kuchni (gra słów niezamierzona) wyglądała sytuacja po Katrinie oraz jak ludzie, pomimo kryzysu, potrafią odstawić na bok osobiste animozje i zjednoczyć się we wspólnej walce o lepsze jutro. Serial został świetnie przyjęty przez samych mieszkańców Nowego Orleanu co jest chyba największym komplementem dla niego, a całość, moim zdaniem najlepiej podsumowują słowa piosenki z czołówki, które pozwolę sobie tutaj na zakończenie przytoczyć:
„I’m down in the Treme,
just me and my baby.
We’re all going crazy,
but jammin’ and havin fun’”
CIEKAWOSTKI:
- Osiemdziesięcio minutowy pilot serialu wyreżyserowany został przez Agnieszkę Holland.
- W kilku odcinkach znaleźć można odwołania do natywnych Nowoorleańczyków takich jak Juvenile i Lil Wayne.
- Jeden z głównych bohaterów pod koniec serii doprowadza do nagrania wspólnego kawałka z miejscowymi muzykami, wśród których znajduje się też miejsce dla Mannie Fresha (niestety nie gra on sam siebie).
New Orleans, LA, skyline:
„I’m down in the Treme,
just me and my baby.
We’re all going crazy,
but jammin’ and havin fun’”
CIEKAWOSTKI:
- Osiemdziesięcio minutowy pilot serialu wyreżyserowany został przez Agnieszkę Holland.
- W kilku odcinkach znaleźć można odwołania do natywnych Nowoorleańczyków takich jak Juvenile i Lil Wayne.
- Jeden z głównych bohaterów pod koniec serii doprowadza do nagrania wspólnego kawałka z miejscowymi muzykami, wśród których znajduje się też miejsce dla Mannie Fresha (niestety nie gra on sam siebie).
New Orleans, LA, skyline:
Po Katrinie:




0 komentarze:
Prześlij komentarz